Nałęczowski Pałac Małachowskich

Rodzina Małachowskich miała bardzo duży wpływ na rozwój Nałęczowa, zwłaszcza pod tym najbardziej popularnym aspektem – uzdrowiskowym. Baza noclegowa głównie utrzymuje się właśnie z osób przyjeżdżających tu w celach zdrowotnych. To wszystko miało jednak swoje korzenie już kilka wieków temu, gdy zaczęły kształtować się pierwsze kwatery dla wczasowiczów. Dziś, infrastruktura związana z noclegami jest już o wiele lepiej rozwinięta (sprawdź http://meteor-turystyka.pl/noclegi,naleczow,0.html). Z uwagi na uzdrowiskowy charakter miasta, mnóstwo turystów wybiera właśnie Nałęczów, aby zanocować tu choć kilka dni, co poskutkuje poprawą zdrowia.

Wszystko zaczęło się jak w przypadku większości polskich miast – od małej osady, która nosiła nazwę Bochotnica. Kiedyś, centrum miasta znajdowało się na Poniatówce, pobliskiej niedużej górze. Później, zostało zepchnięte na kościelne wzgórze. Dziś można zobaczyć pozostałości po starych fosach i obwarowaniach dawnej części miasta. Jeżeli chodzi o turystykę, obszar zaczął się usprawniać dopiero w XIX wieku. Po okresie panowania Małachowskich, nastąpił czas dużego regresu i spadku popularności i potencjału miasta.

Pierwszym właścicielem z rodu Małachowskich był Stanisław. Właśnie po tej rodzinie pozostał w Parku Zdrojowym najbardziej okazały budynek w całym Nałęczowie – Pałac Małachowskich. Był wzniesiony w stylu barokowym, a projektantem i jednocześnie głównym architektem był Ferdynand Nax (sprawdź https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Ferdynand_Nax). Przód jest przyozdobiony herbem dwóch rodzin, które w pewnym momencie się połączyły – mowa o rodzinie Potockich i Małachowskich. Jeżeli chodzi o samą architekturę to był on kilkukrotnie "dotkliwie" modernizowany i przebudowywany, jednak nie aż tak drastycznie, żeby zgubić swój pierwotny indywidualny styl, który charakteryzował się mieszanką baroku i klasycyzmu.

W środku nie brakuje intrygujących miejsc takich jak Sala Różowa czy Drzwi do Zielonej Sali, które uchodzą za "tajemnicze", cokolwiek miałoby to znaczyć. Znajduje się tu również lustrzana boazeria oraz okna ze złoconymi gołębiami. Pochodzą one z czasów Augusta Poniatowskiego. Na parterze mamy okazję stąpać po pierwotnej, autentycznej kamiennej posadzce. Niektóre z pomieszczeń kiedyś zamieszkiwał sam Bolesław Prus. Dziś znajduje się tam muzeum związane z działalnością i dorobkiem pisarza, który bardzo lubił Nałęczów i niejednokrotnie nawiązywał do niego w swojej literaturze. Nieopodal znajduje się Palmiarnia, gdzie można wypić dobra kawę i napić się gorącej czekolady.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>